Jak pięknie malować paznokcie? Baza pod lakier

Jak pięknie malować paznokcie? Baza pod lakier

Z czym Wam się kojarzy słowo „baza”? Jak dla mnie, to bezpieczne miejsce, o którym nie wie żaden wróg – miejsce, które nas chroni przez złem. Z bazą pod lakier jest podobnie: chroni naszą płytkę przed szkodliwym działaniem lakieru do paznokci. Jeżeli często malujecie paznokcie, to na pewno zauważyłyście, że z czasem płytka żółknie. Przed tym procesem chroni nas podkład.

Klasyczna baza, czy odżywka?

To zależy od paru czynników. Przede wszystkim pamiętaj, że manicure zrobiony na bazie odżywki, nie będzie się trzymał tak długo, jak ten zrobiony na klasycznym preparacie. Rodzaj używanych podkładów powinien też zależeć od stanu Twojej płytki. Jeżeli masz problematyczne paznokcie, rozdwajające się bądź łamliwe, możesz zdecydować się na odżywkę, ale pamiętaj – musi być na niej wyraźne oznaczenie, że można jej używać pod kolor! Zastanów się też nad utwardzającą bazą, która utrzyma w ryzach Twoje paznokcie.

Zasadniczym działaniem odżywki jest odżywienie płytki paznokcia, działanie na nią czynnikami, które nie są zawarte w klasycznym lakierze. Dzięki odżywce paznokcie będą rosły szybciej, będą mocniejsze i zdrowe. Odżywka może natomiast nie uchronić Twoich paznokciem przed odbarwieniem, zwłaszcza wtedy, kiedy używasz czerwonych, zielonych bądź granatowych lakierów. Żadna z nas nie lubi żółtych paznokci – są nieestetyczne i nie wyglądają zdrowo. Ale spokojnie, wśród odżywek znajdziesz również taką, która wybieli płytkę.

Klasyczna baza chroni Twoje paznokcie przed odbarwieniem, wyrównuje płytkę i idealnie przygotowuje do kolejnych kroków manicure. Spotkasz się z bazami witaminowymi, peel of, czy zwykłymi – wybór należy do Ciebie. Dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w preparaty 2w1. Ni dość, że doskonale zabezpieczają płytkę, to jeszcze ładnie nabłyszczają i zabezpieczają lakier do paznokci po pomalowaniu. Dzięki temu lakier nie odpryśnie zbyt szybko, nie zetrze się na końcówkach, a płytka będzie gładka i nawilżona.

Uwaga na formaldehyd!

Nie wiem, jakie macie podejście to tej substancji, ale szczerze polecam Wam uważać na nią. W kosmetykach co prawda dopuszczalnym stężeniem jest 2%, ale i taka ilość może Wam wyrządzić krzywdę. Formaldehyd jest substancją silnie konserwującą – używa się go do wyrobu formaliny. Formaldehyd wykazuje działanie silnie alergizujące na skórę – może powodować przesuszenie skórek wokół paznokci, wysypkę a nawet onycholizę. Tu odsyłam do Google, zobaczycie tam, jak wygląda ta przypadłość. Warto zaznaczyć, że nie u wszystkich formaldehyd działa tak drastycznie, inaczej substancja byłaby zakazana. Wiele osób chwali sobie sposób, w jaki działa na paznokcie. Substancja kryje się pod wieloma nazwami, z którymi spotkacie się na buteleczkach: Benzylhemiformal, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane (Bronidox), Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quanternium-15, DMDM Hydantoin, Methenamine, Glutaral, Hexetidine, bądź Iodopropynyl Butylcarbamate.